piątek, 27 czerwca 2014

Rozdział 24

PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM!!!

-Ale teraz chcę cię bliżej poznać – wyszeptał w moje ucho, przez co moje serce przyspieszyło. A najgorsze jest to, że mi się to podobało. Obrócił swoją głowę tak, że teraz była przodem do mnie. Mogłam z bliska zobaczyć jego kolczyk w wardze, który teraz przegryzał. Nie, koniec tego.
-Chcesz mnie bliżej poznać gadając z inną? Powodzenia – odepchnęłam go od siebie i postanowiłam wrócić do środka.
Chciałam już przekroczyć próg, kiedy Niall złapał mnie za nadgarstek.
-Nie Niall. Puść mnie. Dobrze wiemy, że za chwile zaczniemy się sprzeczać
-Czemu tak myślisz? - wybełkotał.
-Przecież wiesz, że się nie dogadujemy za dobrze. Kurwa, każda nasza rozmowa kończy się kłutnią!
-To, że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują, nie oznacza, że im na sobie nie zależy
Wytrzeszczyłam oczy na jego słowa. Co kurwa? Zdecydowanie za dużo alkoholu. 
-Co?
-Mi na tobie nie zależy - wzruszył ramionami.
-Okej, teraz to zaczyna być dziwne. Po chuj ze mną gadasz
Powiedział pod nosem coś, czego nie udało mi się usłyszeć.
Nie rozumiem. Najpierw mówi mi coś w rodzaju, że mu na mnie zależy, a następnie mówi odwrotnie. Ja pierdole, ten człowiek jest nienormalny.
-Ja spadam, bo zaczynasz gadać od rzeczy - i weszłam do środka domu, w którym nadal trwała impreza.

*kilka godzin później*

Wszyscy goście już wyszli. Nie było łatwo ich wygonić, bo niektórzy byli już nie przytomni i leżeli gdzie się tylko da.
Po tym jak w domu panowała już cisza, a ja byłam przekonana, że nikogo już nie ma, skierowałam się do kuchni.
Niemal zemdlałam, kiedy na blacie kuchennym zobaczyłam Niall'a.
-Co ty do cholery tutaj robisz? - spytałam, zmęczonym głosem.
Chłopak wzruszył ramionami i zeskoczył z blatu kuchennego.
-Postanowiłem ci pomóc - o dziwo, stał normalnie, tak jakby już wytrzeźwiał.
-W czym?
-W sprzątaniu? - rozejrzałam się dookoła i przez to co zobaczyłam, nie mogłam oddychać.
-O mój boże - na moją reakcje chłopak tylko się zaśmiał i zaczął zbierać śmieci z ziemi.
Okej, to jest dziwne.
Uniosłam brwi do góry, ale postanowiłam nic nie mówić i zaczęłam sprzątać.
Praktycznie mało rozmawialiśmy, a w powietrzu panowało napięcie. Co jest?
Kiedy skończyliśmy sprzątać, popatrzyłam na dom. Całkiem nieźle, chociaż nie najlepiej. Na nie których ścianach można było dostrzec jakieś plamy, bóg wie czego.
Postanowiłam przerwać tą dręczącą cisze, która po chwili zaczęła doprowadzać mnie do szaleństwa.
-To, ugh Niall - chłopak odwrócił do mnie głowę, gdy siadał na kanapie. Kiwnął, abym mówiła dalej, a ja usiadłam obok niego.
-Pracujesz jakoś? - przewrócił oczami na moje nudne pytanie. W sumie, jak ktoś, kto ma tatuaże, kolczyki na twarzy i czasem kolorowe włosy, może mieć prace?
-Właściwie to nie - no tak, tego się spodziewałam - Chociaż czasem sobie dorabiam - zmarszczyłam czoło.
-Jak?
-Jestem trenerem boksu
O tym nie pomyślałam. Moje serce zaczęło szybciej bić, kiedy wyobraziłam go sobie walczącego.
No i znowu ta niezręczna cisza. Nie wiedziałam w ogóle co Niall tutaj robi.
-Musze cie o to spytać
-Hm?
-O co ci chodziło z tym co powiedziałeś? No wiesz, tam na polu - przegryzł dolną wargę, po czym westchnął. Dobrze wiedział o czym mówię.
-Sam nie wiem. Byłem pijany. Wszystko co mówię po pijaku, jest nieprawdą
Oh, a więc okej. 
Klepnęłam się po udach, po czym wstałam z kanapy.
-Pójdę już spać - chłopak nic nie zrobił, tylko oblizał swoje wargi. Chyba nie myśli, że tu zostanie?
-Um, może już pójdziesz?- spytałam niezręcznie. Nie lubię wyganiać ludzi.
-Właściwie to, chyba zostanę - popatrzyłam na niego z niedowierzaniem, bo to jest aż nie do wiary, jaki on może być bezczelny.
Serce mi zamarło, ale po chwili się otrząsnęłam.
-W takim razie, okej..Możesz spać na kanapie - Niall popatrzył na mnie z szeroko otworzonymi oczami, jakby nie dowierzając, że właśnie się zgodziłam, aby spał u mnie w domu. No bo w sumie, to co mi szkodzi?
Będzie spał na kanapie..
-Właściwie, to dom mi się zatrzasnął - powiedział, rozkładając się na kanapie.
-Na prawdę? - skinął głową. Trochę mu nie wierzyłam, ale czemu miałby kłamać?
Nie mając już nic więcej do powiedzenia, skierowałam się w stronę schodów do sypialni.
-Dobranoc Niall
Postawiłam stopę na pierwszym schodku i po czmychałam do góry, kiedy moim uszom dobiegł męski głos.
-Dobranoc księżniczko - przegryzłam dolną wargę, po czym uśmiechnęłam się. Wnętrze mojego żołądka szalało, bo kurwa. Wiem, że dla niego to jest nic, ale do mnie nikt, nigdy tak nie powiedział.
Nazwał mnie księżniczką. 

Po tym, jak już się wykąpałam, poszłam spać.
Leżałam w łóżku, nie mogąc zasnąć, ponieważ świadomość, że Niall śpi dokładnie pode mną, tylko, że na niższym piętrze, mnie dobijała.
Pod kołdrą było mi tak gorąco, że zaczęłam się pocić. Wierciłam się na swoim materacu, aż w końcu nie wytrzymałam i wstałam.Otworzyłam drzwi i wyszłam.
Cicho zaczęłam schodzić po schodach, nie chcąc obudzić Niall'a.
Podeszłam do kuchni, gdzie napiłam się szklanki wody. Dostrzegłam, że w salonie świeci małe światełko, prawdopodobnie wychodzące z telefonu. Podeszłam tam, aby się upewnić. Zobaczyłam chłopaka, siedzącego na kanapie, a w ręce miał telefon, na którym coś wystukiwał.
-Dlaczego nie śpisz? - spytałam, lekko zachrypniętym głosem. Kiedy mnie usłyszał, podniósł głowę do góry, a następnie znowu popatrzył się na mały ekranik.
-Bo nie mam z kim- po chwili uświadomiłam sobie o co mu chodziło.
-Czy ty zawsze myślisz o tym samym? - na moje pytanie chłopak prychnął i pokręcił głową.
Okrążyłam kanapę, następnie usiadłam na wolnym miejscu obok blondyna, który był trochę zdziwiony, ale nic nie powiedział. Zablokował swój telefon i odsunął go na szafeczkę obok.
Po chwili się do mnie przysuną, ale ja się odsunęłam. Zaczęłam coraz bardziej się pocić, co Niall chyba zauważył, bo się zaśmiał.
Widać, że nic a nic nie był skrępowany, za to ja tak. Chciałabym być taka śmiała, jak on.
Myślałam, że zemdleje, przez szybkie bicie mojego serca. Odwrócił mnie tak, że teraz byłam do niego przodem. Jestem pewna, że Niall słyszy głośne bicie mojego serca.
-Czemu jesteś zdenerwowana?
-Nie jestem
-Przecież słyszę
Przełknęłam ślinę w swoim gardle.
-Ile razy się całowałaś? - na to pytanie się zaczerwieniłam, bo bałam się odpowiadać. Prawda jest taka, że nie całowałam się nigdy. Nigdy chłopacy się mną nie interesowali, a więc z żadnym się nie całowałam.
-Ani razu - w końcu odpowiedziałam, spoglądając na swoje nagie stopy.
Zdziwiłam się, że Niall nie skomentował tego. To do niego nie podobne.
Kiedy postanowiłam unieść głowę do góry, połączył swoje usta z moimi. To co poczułam było niesamowite. Nigdy wcześniej takiego czegoś nie doświadczyłam. Nie lubię Niall'a, ale to uczucie na moich ustach, kiedy mnie pocałował było wspaniałe. Zdziwiłam się, kiedy pochyliłam głowę na prawo, aby pogłębić pocałunek.
Serce podskoczyło mi do gardła, kiedy swoje ręce umieścił na moich plecach, ale ja postanowiłam to zakończyć.
Spokojnie odsunęłam się od niego, kładąc się na plecach. Kanapa była duża, więc można by było spać na niej we dwójkę. Nie miałam ochoty, aby Niall dotykał mnie w nocy czy coś, a więc położyłam się na jednym końcu materaca, a Niall na drugim.
Nie musiałam się nawet przykrywać, bo na samą myśl o tym, co robiłam kilka minut temu było mi gorąco.
Właśnie całowałam się z Niall'em. 

--------------------------------------------------------------------------------

Chociaż nie było tyle komentarzy ile chciałam, i tak napisałam rozdział :)
Przepraszam was za krótką przerwę, ale nie miałam możliwości napisać rozdziału.
Jak się czujecie z myślą, że są wakacje? U mnie jak na razie kijowo, po pogoda brzydka. Ale mam nadzieje, że się to poprawi i na resztę wakacji będzie pięknie!
Ale nie o to chodzi. Jak wiecie, jest teraz dwa miesiące przerwy. 9 lipca wyjeżdżam i nie będzie mnie do 30 lipca. Spróbuje napisać kilka rozdziałów do tego czasu i by publikowały się np. co tydzień. Jeśli napisałabym ich więcej, publikowałyby się częściej :D Tylko, że byłby problem z informowaniem was. No bo jak mam informować, skoro mnie nie będzie?
Moje pytanie jest takie: czy jest ktoś, kto od 9 do 30 lipca, nie będzie miał co robić i mógłby informować ludzi o nowych rozdziałach? Oczywiście to musiałby być ktoś kto ma twittera :)
Jeśli ktoś byłby chętny, to proszę pisać w komentarzu.
Chciałabym, aby ten rozdział miał 30 komentarzy.
Za wszystkie błędy przepraszam i do następnego! :)

PS. ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA BLOGA I DO ZAKŁADKI "INFORMOWANI"
PS. 2. ZAPRASZAM TYCH KTÓRZY JESZCZE NIE WIDZIELI ZWIASTUNU DO ZAKŁADKI "ZWIASTUN #2" :)

34 komentarze:

  1. Świetny rozdział!
    A co do twojej prośby to ja mogę informować wszystkich na Twitterze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Super rozdział !<3

    OdpowiedzUsuń
  3. super rozdział jak zawsze z resztą ;)
    @sylwianna1Diana

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww, cudowny rozdział ;3
    Nie wiem jak wytrzymam tą dłuższą przerwę w rozdziałach. Liczę na kolejny niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg calowali sie kabajznaklahsi niemoge sie doczekac nastepnego! @justysia20003

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam twojego bloga. czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  8. baaus by ss nb va!! Pocałowali się! @mysweetiejade

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne.... ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle super *.* nie mogę się doczekać co dalej. .. /My Story

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny rozdział ! Niestety też wyjeżdżam 9 lipca więc nie mogę Ci pomóc. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekstra ;) Nareszcie się pocałowali... Widać Niall wciela swój plan w życie (chodzi mi o ten zakład) o ile on jest jeszcze aktualny :)
    Dzięki za rozdział, życzę weny ^^

    @angieloves1Dx

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny ^^ jeeej w końcu był taki słodki :) ciekawe czy Ellie ulegnie Niall'owi i czy on działa pod kątem zakładu z kolegą kurcze kurcze kurcze jestem taka ciekawa :D
    Powodzenia i życzę weny x
    @pati_m13

    OdpowiedzUsuń
  14. Aww, nareszcie :)
    Oni będą parą, na pewno :)
    Albo Niall tylko ją wykorzysta i spławi...
    Boże, kocham ten ff <3

    @NatiPolonia

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rozdział, czekam na następny :)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluje weny supeer

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział naprawdę robi się coraz ciekawej x

    OdpowiedzUsuń
  18. Normalnie zawał na końcówce!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo świetny czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietnyy ! Ciekawa jestem czy Niall to robi dla zakladu czy po prostu sie zakochal ;)) czekam na kolejny rozdzial , udanych wakacji ,niestety ja tez wyjezdzam wiec nie moge ci pomoc :((

    OdpowiedzUsuń
  21. przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale mój laptop się zepsuł, a na moim tele nie chciały się dodawać komentarze :( kolejny wspaniały rozdział :) czekam na next :P nie mogę się doczekać :D wiem mówię to już nie wiem, który raz, ale kocham tego bloga :) ~ M <333

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham tego bloga <3 czekam na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam do udziału w konkursie na najlepsze fanfiction :)
    http://call-me-clown.blogspot.com/2014/06/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Suuuuuper! Kocham twoje ff, ciekawe co będzie dalej. NO I NARESZCIE SIĘ POCAŁOWALI KJLDFNMDKNMBDK. Kiedy następny? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. aww. Niall.... jjeeeja *-*

    OdpowiedzUsuń
  26. Super nie mogę się doczekań nexta :P
    Ania :)

    OdpowiedzUsuń