środa, 14 maja 2014

Rozdział 7

PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM!!!

-To wszystko jest posrane- powiedziałam na skraju uronienia łzy. Ale udało mi się ją szybko zetrzeć, tak aby Niall jej nie zauważył.
-Co dokładnie?-Czy on musi wszystko wiedzieć?
-Dokładnie to..wszystko-powtórzyłam.
Chwile trwała cisza podczas której zaczęłam się zastanawiać czy nie powinnam sobie pójść. Spojrzałam na chłopaka ciągle siedzącego na parapecie i wpatrującego się w nieznany mi punkt. Nagle zobaczyłam coś czerwonego na jego nadgarstku. Czy to są..Czy on się tnie? Popatrzył się na mnie.
-Czy to są..
-Nie-odpowiedział szybko i stanowczo, chowając od razu swoje ręce za kolana, tak abym nie mogła ich widzieć. No cóż, już widziałam. Wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Na jego twarzy było widać..złość? Smutek? Postanowiłam nie drążyć tematu.
-Um, tak naprawdę się w ogóle nie znamy. M-może powiedział byś mi coś o..
-A chuj cie to obchodzi- przerwał.
Auć.
Wpatrywałam się z otwartymi ustami, jakby nie doszło do mnie co właśnie powiedział.
-Ugh, no okej.-jego wyraz twarzy natychmiastowo złagodniał, ale było widać, że nadal jest nieźle wkurwiony. Chodzi o te czerwone ślady na jego rękach?-Ale ty pierwsza.
-No..ok. No więc, mam na imię Ellie, ale to już wiesz. Na drugie imię mam Jade, a na nazwisko mam Walter. Mam 19 lat, no i jestem z Nowego Jorku.
-Wooo
-Zamknij się. Co mam jeszcze powiedzieć?
-Co tutaj robisz?- uniosłam brew.
-W sensie tu, na parapecie?
-W sensie Mullingar.
-No więc..Ym, chciałam spróbować czegoś nowego. -po części było to kłamstwo, a po części prawda.
-Phi.W Mullingar? Takim zadupiu? Proszę cie, nie kłam.
-J..Ja nie kłamie- ok, może troszkę.
-Jasne -wywrócił desperacko oczami.
-Twoja kolej- powiedziałam, chcąc zmienić temat. Musze mówić tutaj trochę głośniej, bo dzielą nas co
najmniej 5 metrów.
-Dobra- wydukał, taki jakby zmęczony.- No więc. Jestem Niall, ale to już wiesz-podwyższył specjalnie głos, że teraz brzmiał jak baba.
-Nie przedrzeźniaj mnie. - o to mu właśnie chodziło, bo w tej chwili się zaśmiał.
-Moje imię wymawia się NAJL- ostatnie słowo wypowiedział głośno i wyraźnie-Wkurwia mnie to jak niektórzy nie umieją go wymówić. - uśmiechnęłam się lekko, co nie uszło jego uwadze. Po chwili ciągnął dalej:
-Na drugie mam James, niedawno skończyłem 20 lat. Jestem tutaj, bo tutaj właśnie się urodziłem. I to jest PRAWDĄ. - Popatrzył się na mnie złowrogo z zamrużonymi oczami. Odwróciłam zmieszana wzrok.- Niedawno się wprowadziłem do tego domu, bo kurwa starzy mnie wywalili z domu sądząc, że jestem za stary, aby z nimi mieszkać.- spuścił głowę, ale po chwili ją podniósł. - Aha, jeszcze jedno. Strasznie, straaaasznie chciałbym cie przelecieć.
Otworzyłam szerzej oczy, niedowierzając, co właśnie powiedział. Popatrzyłam na niego, a on tylko zalotnie się uśmiechał w moją stronę. Poczułam jak policzki mnie pieką i wiedziałam, że wyglądam pewnie teraz jak burak.
Postanowiłam nie pokazywać mojego zawstydzenia, więc poszłam spać. Zsunęłam się powoli z parapetu i po chwili poczułam pod stopami zimną podłogę.
-Dobranoc Niall-wyszeptałam, tak cicho, że nawet nie wiem czy to usłyszał. Ale po chwili:
-Dobranoc kochanie- nogi się pode mną ugięły na tę słowa, ale nie chciałam przed nim tego pokazywać. Podeszłam do swojego łóżka i przykryłam się kocykiem. Spojrzałam w stronę okna i okazało się, że go nawet nie zamknęłam. Ale teraz mnie to nie obchodziło. Po głowie cały czas chodziły mi te same słowa.
Dobranoc kochanie. 

*Następnego dnia* 

Było dziwne, że obudziłam się po ósmej. Nigdy tak nie wstaję. Bez zastanowienia, po przebudzeniu od razu skierowałam się do łazienki, w celu wzięcia szybkiej kąpieli. Kiedy już to zrobiłam ubrałam się i zeszłam na dół, aby coś zjeść. Zrobiłam sobie naleśniki w ekstremalnym czasie i usiadłam przy stole, które jest przy oknie. Zaczęłam jeść, patrząc się za okno. Ładna dziś pogoda. Po zjedzeniu pójdę pobiegać. Tak, to dobry pomysł.
Jak już zjadłam poszłam na górę, aby przebrać coś lżejszego. Przebrałam się, a więc byłam już gotowa. Podeszłam do lustra, aby zrobić sobie kitkę. Naglę mój telefon za wibrował na znak, że przyszła wiadomość. Nieznany numer.

Nieznany: Gdzie się tak stroisz? Podoba mi się ten widok ;) 

Już wiedziałam, kto jest nadawcą. Skąd on do cholery ma mój numer? Mam na sobie krótkie shorty i obcisłą koszulkę na ramiączkach, więc to pewnie o to mu chodzi. Zaczęłam odpisywać.

Ja: Odpieprz się Niall. Nie mam czasu. 

Już mi nie odpisał, co mnie trochę zawiodło. Ale przynajmniej nie będzie zawracał mi dupy. Nie zamierzam tak marnować dnia.
Wzięłam do ręki swój telefon i słuchawki. Zeszłam na dół i wyszłam z domu. Uderzyła we mnie fala gorąca. Nic dziwnego, jest lato. Zaczęłam biec, zastanawiając się gdzie powinnam iść. Postanowiłam, że przebiegnę się do parku. O tej porze, raczej jeszcze nikogo tam nie ma.
Droga do parku zajęła mi 20 min. Kurcze, 20 minut to mało. Nie chciałam już wracać, więc biegałam sobie po parku.
Zatrzymałam się, kiedy ujrzałam kogoś znajomego. O nie.
Był z co najmniej pięcioma chłopakami, miej więcej jego wieku, ale nie jestem pewna. Stałam tam jak słup, patrząc się na nich. Jeden z nich zerkną na mnie, pokazując palcem w moim kierunku i ruszając ustami. Już sobie wyobrażam co powiedział. "Hej, patrzcie. Jakaś idiotka się na nas patrzy". Pewnie tak było. Reszta chłopaków, a w tym Niall popatrzyli się w moją stronę. Spojrzałam na blondyna. Uśmiechnął się, ale po chwili odwrócił się do reszty, aby im coś powiedzieć. Znowu się odwrócił, ale tym razem zaczął iść. W moim kierunku. Popatrzyłam na jego kolegów, którzy w tej chwili stali z założonymi rękami, patrząc się na nas. Co jest? Nawet nie zauważyłam kiedy chłopak był już koło mnie. Nawet nie staną, ciągle szedł. Mocno uderzył swoim ramieniem o moje ramię, przez co mój telefon upadł. Po chwili usłyszałam też dźwięk łamiącej się szyby. Kurwa.
-Upss, sorki nie chciałem. - powiedział sztucznie, nawet nie próbując aby to tak nie wyglądało. Moje pięści się zacisnęły. On to zrobił specjalnie. Chciałam mu przyładować w ten jego ryj, ale uspokoiłam się zamykając na chwile oczy. Chłopak odszedł do swojej ekipy, którzy teraz zwijali się ze śmiechu. Wczoraj jeszcze był taki miły, a teraz?
Schyliłam się po zniszczony telefon. Wpatrywałam się w niego przez chwilkę, a potem odwróciłam się na pięcie. Moje ciało buzowało ze złości.
Chcesz wojny panie Horan? Będzie wojna.  

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest kolejny rozdział! Zdaję mi się, że jest dłuższy :D
No więc, nie bez powodu napisałam przed rozdziałem, abyście tutaj zajrzeli. Wiem, że pewnie większość z was nie czyta notki ode mnie, dlatego tak napisałam.
A więc.. Dużo z was na moim tt, pisało mi, abym pisała dłuższe rozdziały. Dodaje rozdziały średnio co dwa dni. Jest to troszkę trudne pisać długie rozdziały biorąc pod uwagę szkołę, naukę, sprawdziany i inne sprawy. No więc chcielibyście:
a) Aby rozdziały były takie jak są, czyli krótkie i pojawiałyby się w poniedziałki, środy, piątki i niedzielę
b) Aby rodziały były troszkę dłuższe i pojawiały się tylko w poniedziałki, piątki i MOŻE niedzielę
Wybór należy do was :)) Bardzo mi zależy na tym, abyście odpowiedzieli w komentarzach.
16 komentarzy, będzie kolejny rozdział.
Hmm. to tyle. Przepraszam za błędy i papa! :)


22 komentarze:

  1. Nie moge sie doczekac :) przeczytalam notke <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakbyś wolała? Te dłuższe czy krótsze rozdziały? :)

      Usuń
    2. lepiej pisz ju krotsze rozdzialy :D
      btw, ten rozdzial >>>>

      Usuń
  2. wybieram opcję a ;o
    kocham to opowiadanie <3
    poprawiła się interpunkcja i powtórzenia , bardzo się cieszę :) to , plus twoje pomysły i sukces gwarantowany <3
    wkurzył mnie ten Niall , CO ON SOBIE WYOBRAŻA
    kocham i czekam na następny x

    OdpowiedzUsuń
  3. eh, wkurwilam sie, dodalam dlugi komentarz i sie nie dodal, ugh,
    rozdzial zejebisty tak samo jak Niall jest ZAJEBISTYM CHUJEM przy kolegach
    klania sie @elciaaa085

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybieram opcje a ;)
    I rozdział zajebisty ;* Nie mogę się doczekać next'a C:

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się! :) Akcja zmieniła drogę i robi się ciekawie :) Kurwa Niall ty chuju! Ona pewnie iPhone miała, jak w każdym ff haha, a tu jej się rozjebał ;/
    Niall to taki przy kumplach, a jak będą sami to będzie do niej zarywał.
    Poprawiłaś interpunkcję i jest naprawdę dobrze :) x

    OdpowiedzUsuń
  6. jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie mogą być krótsze a częściej :)
    Rozdział fajny, czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super !!! :D jak zwykle zresztą ;) uu będzie wojna xD przeczytałam notkę i wybieram wersję a ^^
    Powodzenia przy pisaniu, a piszesz cudownie :* no i weny życzę
    @pati_m13

    OdpowiedzUsuń
  9. A no właśnie zapomniałam napisać że czekam na next *.* ciekawi mnie ta wojna xD dobra już się zamykam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, strasznie podoba mi się to opowiadanie, jest takie... wciągające? Tak, dokładnie, strasznie wciągające. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością, wybieram opcję a). Dużo weny i pomysłów życzę :) xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisz krotsze fkdkkrk rozdzial wspanialy ! I uzylas wulgaryzmy tak jak mowilam ddjfkkxfksjf lepiej brzmi i wgl podoba mi sie strasznie ze niall jest taki zboczony >>>> to jest najlesze ! Niech on ja czesciej zawstydza bo >>>>>>>
    @sjduhc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nwm dlaczego twój komentarz mnie strasznie śmieszy jisgfcdbasabndh

      Usuń
  12. Świetnyyy :) Wybieram opcję a ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny. Czekam na next :) Wolalabym opcje a) c:

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie b. Bardzo lubię z niecierpliwością czekać na nowe rozdziały. A jeżeli sa tylko 2x w tyg i nieco dłuższe to lepiej ;)
    A rozdział MEGA <3

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham !
    ff = <3
    Ale niech ten Niall się ogarnie! co on sobie myśli XD

    OdpowiedzUsuń
  16. Opcja 'A' mi odpowiAdA haha
    Kocham twoje blogi ♥
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super rozdział :) będzie wojnab hah juz sie boje co Ellie wymyśli xD czekam na nn :) I zdecydowaie wolę notki dodawane częściej czyli opcja A :)
    @angieloves1Dx

    OdpowiedzUsuń
  18. A zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń