niedziela, 11 maja 2014

Rozdział 6

-A ty? 
-Hmm?
-Co ci się we mnie najbardziej podoba?- zadałam pytanie, pewna siebie. 
Chłopak przez chwilę się zastanawiał, a kiedy lustrował mnie, tak samo jak ja to zrobiłam z nim, serce mi przyspieszyło. Po co ja zadałam to pytanie? 
-Usta. 
-C-co?
-Usta.
-A-ale dlaczego?-udało mi się wydukać. Byłam strasznie zdenerwowana i czułam jakby serce miało mi za chwilę wyskoczyć. 
-Są takie duże i..kurwa-przerwał, wpatrując się w moje usta, przez co poczułam jak moje policzki płoną. Dopiero teraz zauważyłam, że jesteśmy bardzo niebezpiecznie blisko siebie. Niall zaczął się powoli zbliżać, a nas dzieliły już wyłącznie kilka centymetrów, jak nie minimetrów. Mogłam poczuć jego oddech przy mojej twarzy. Śmierdział alkoholem, co mnie odpychało. Jestem dziwna. Sama pije, a obrzydza mnie zapach pijanych ludzi.
Wiedziałam co chcę zrobić, a kiedy już miał mnie pocałować, odwróciłam głowę na bok, uniemożliwiając mu to. 
-Kurwa!-Krzyknęłam mu prosto w twarz- Ty jebany dupku! Wypuście mnie stąd! -Zaczęłam nerwowo stukać w deskę, chcąc jak najszybciej się wydostać z tej cholernej szafy. Usłyszałam drwiący śmiech chłopaka. 
-Spokojnie-powiedział przez śmiech, kładąc swoją rękę na moim ramieniu. Odruchowo ściągnęłam ją z siebie.
-Nie dotykaj mnie-syknęłam w jego stronę. Kolejny raz się zaśmiał, zanim ujrzałam światło. 
-No wreszcie!-krzyknęłam uradowana, jak najszybciej wychodząc z szafy. Ominęłam wszystkich ludzi znajdujących się w domu i wybiegłam czym prędzej na zewnątrz. 
Zdezorientowana, już chciałam iść w kompletnie inną stronę, ale po chwili uświadomiłam sobie, że mieszkam tuż obok. 
Aha, fajnie..
Weszłam zdenerwowana do swojego cieplutkiego domu, rzucając w przedpokoju swoją torebką. 
Bez zastanowienia, wbiegłam schodami na górę w celu przebrania się. Wybrałam ubrania, ale zanim zaczęłam się rozbierać przypomniałam sobie o moim kochanym sąsiedzie i o jego oknie tuż na przeciwko mojego. Spojrzałam w tamtą stronę, a w oknie można było dojrzeć, że impreza ciągle trwa. Czyli szykuje się nieprzespana noc. 
Już zaczęłam ściągać swoją sukienkę, kiedy zauważyłam, że w oknie domu Nialla, jakaś dziewczyna zostaje przyciśnięta do okna, przez całującego ją.. Nikogo innego jak Nialla. 
Ehm, zaczynam myśleć, że on już całował wszystkich znajdujących się na tej imprezie. 
Na chwile przestali się całować, ale pozostali przy oknie. Nie mogłam dokładnie zobaczyć, jak wyglądała dziewczyna, bo była tyłem do mnie. Owinęła swoje ręce wokół jego szyi i mogłam zobaczyć, że coś do niego mówi, a on uśmiecha się i co chwila przytakuje. Naglę jego wzrok zszedł z niej na mnie, patrzącą się na nich jak głupia. Cały ten czas trzymałam dół swojej sukienki w górze, przez co pokazywałam swoje majtki w serca. Musiałam ubrać je akurat dzisiaj? Ugh, myślałam, że spale się ze wstydu kiedy patrzył się na mnie, przeszywając mnie swoim wzrokiem na wylot. Opuściłam swoją sukienkę w dół, wzięłam swoją piżamę i wybiegłam z pokoju. Zatrzymałam się obok mojego pokoju, gdzie już zniknęłam z jego zasięgu widzenia i osunęłam się po ścianie.Było mi tak cholernie głupio. Myślałam, że za chwile umrę ze ]wstydu. Ale przyznam, to jak się na mnie patrzył, miękły mi kolana. A te jego oczy, kurwa. 
Tylko te dziewczyny, które się do niego kleją, doprowadzają mnie do szału, sama nie wiem dlaczego. Nie powinnam się tym interesować. On sam doprowadza mnie do szału. 
Skierowałam się do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic i przypomniałam sobie, że nie wzięłam od chłopaka bransoletki. Eh, jutro ją wezmę, czy mu się to podoba, czy nie. Jeśli trzeba będzie, to nawet ją ukradnę. 
Gdy się już wykąpałam, ubrałam swoją piżamkę, poszłam do swojej sypialni. Wyłączyłam lampkę nocną i wskoczyłam do swojego łóżka. Było dziwnie cicho, czyli impreza prawdopodobnie dobiegła już końca. 
Nawet nie zauważyłam, kiedy odpłynęłam. 

*3 w nocy* 
Obudziło mnie pukanie w moje okno. Tak jakby ktoś czymś w nie rzucał. Serce podskoczyło mi do gardła, kiedy kolejny raz coś uderzyło w moją szybę. Niechętnie, przestraszona zsunęłam z siebie swój kocyk i wstałam z łóżka. Cała trzęsąca się, raczej nie z zimna podeszłam małymi kroczkami do okna. Lekko rozsunęłam zasłonę, aż naglę w szybę uderzył kamień, przez co wzdrygnęłam się, a zasłona cała się rozsunęła. Moim oczom ukazał się Niall siedzący na swoim parapecie, przygotowujący się na kolejny rzut w moją szybę. Kamień spadł mi z serca, no bo wiecie, wole widzieć już jego niż jakiegoś zabójce. Na mój widok szeroko się uśmiechnął. 
-Ty idioto! Mogłeś rozwalić mi szybę! 
-Ah, tssaaa sorry, ale nie widziałem innej opcji. -Powiedział drwiącym głosem. 
-Co było aż takie ważne, że musiałeś mnie obudzić? -Nie wiem dlaczego, teraz nie byłam nieśmiała, tak jak jestem zawszę.
-Jeśli nie chcesz swojej bransoletki to nie- zaczął się zsuwać z parapetu. Spokojnie, on to robi wszystko specjalnie. Nie daj za wygraną, Ellie. 
-Czekaj- nie wytrzymałam. Odwrócił się do mnie, ze zwycięskim uśmiechem. Najchętniej zdarłabym mu go z twarzy. 
-Daj mi ją-kontynuowałam. 
-Ok-pogrzebał w kieszeni, szukając czegoś i w końcu wyjął stamtąd moja własność. Zaczął kręcić ją na swoim palcu. Droczy się ze mną. 
-Musisz tu po nią przyjść- nie, nie nie. Wszystko tylko nie to. 
-Pojebało cie?- wiedziałam o co mu chodzi. Chciał abym przeszła tym drzewem którym spokojnie można się przedostać na drugą stronę. Nie ma na co liczyć, nie przejdę tam. 
-Wiedziałem! -krzyknął, uśmiechając się. 
-A-ale co?-znowu zaczęłam się jąkać. 
-Masz lęk wysokości- Zaczerwieniłam się. Miał racje. Nie chciałam mu wcześniej tego mówić, nie zamierzałam się zmierzać jakiemuś nieznajomemu chłopakowi.
-A mówiłaś, że się niczego nie boisz
-Nie mówiłam tak-zaprzeczałam samej sobie. 
-Owszem, mówiłaś
-Dobra, nieważne. Mogę w końcu moją bransoletkę?-Byłam już zmęczona chciałam się jak najszybciej znaleźć w moim cieplutkim łóżeczku. 
-Hmm. 
-Kurwa!
-Dobra, dobra. Nie denerwuj się tak. Łap - zamachnął się i rzucił w moją stronę bransoletką. Na szczęście złapałam ją. Od razu założyłam ją sobie na rękę i już miałam iść kiedy zauważyłam, że blondyn nigdzie się nie wybiera. Albo jest tak pijany, że nie chcę mu się ruszać z miejsca, albo mu się nudzi. 
Stałam tak chwile tyłem zastanawiając się co powinnam zrobić. Wypuściłam z siebie powietrze, odwróciłam się i usiadłam na swoim parapecie. Blondyn popatrzył na mnie zdezorientowany, unosząc brwi, ale nic nie powiedział. Trwaliśmy tak chwilę w ciszy, po prostu wpatrując się w księżyc. Spodobała mi się ta atmosfera, aż jedno pytanie zniszczyło wszystko. 
-Czemu to robisz?-Popatrzyłam się na chwile na niego, podczas gdy on patrzył się na mnie. Spuściłam wzrok, wpatrując się wswoje blizny. Wszystkie wspomnienia powróciły do mojej głowy. Łzy zaczęły mi się cisnąć na oczy. Zaczęłam kręcić głową, starając odpędzić je od siebie, tak jakby to miało pomóc.
-To wszystko jest posrane. 

----------------------------------------------------------------------------------------------
No hej :) 
Już jest ponad 1400 wyświetleń, dziękuje wam strasznie, jesteście wspaniali! Niektórzy mówili, że moje ff kojarzy się z Teenage Dirtbag. No cóż, coś w tym jest. Czytałam TDB i kocham je, możliwe jest, że jest kilka momentów bardzo podobnych i kojarzących się z tym ff. Ale nie martwcie się, mam już plan, i moje ff zupełnie nie będzie przypominało tamtego :))
Mam nadzieje, że pod tym rozdziałem będzie co najmniej 12 komentarzy. Serio, nawet nie wiecie jak te komentarze motywują! Niektóre komentarze są takie miłe, że aż szczerze się głupio to monitora :D
Czyli: 12 komentarzy = 7 rozdział :) 
AHA! I jeszcze jedno. Jeśli ktoś chciałby być informowany o nowych rozdziałach, zapraszam do zakładki "informowani". 
Myślę, że to tyle. 
Przepraszam za błędy i do zobaczenia! xx


13 komentarzy:

  1. o jezu, jezu, kocham to! I niall taki boski, jak w wczesniejszym rozdziale powiedzial usta!
    No kufa!
    Tak nawiasem mowiac mnie znasz z twittera - elciaaa085 i czekam, czekam na kolejny rozdzial! Kocham to!
    Zapraszam na moj
    alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż najpierw spotkanie, potem impreza, szafa i okno hmm ciekawy tok wydarzeń xd. Nie no na serio to super rozdział . Jestem ciekawa dalszych wydarzeń. ~Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. No no zrobiło się ostro potem groźnie a teraz te smutne wspomnienia momenty to jest zajebiste jestem taka ciekawa co będzie dalej hmm nie mogę się doczekać ;) jejku jejku ^^ i ten Niall mi się wydaje taki pociągający mrr .. dobra bo się rozpisałam xD jest super! Czekam na next *.*
    A i powodzenia no i weny życzę xx @pati_m13

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! :D czekam na next i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę fajny rozdział :)
    Cieszę się, że jest dłuższy i masz swój pomysł (tzn nie podobny do teenage dirtbag) na resztę opowiadania :)
    Bardzo mi się podoba Niall w tej niegrzecznej wersji i chętnie będę czytać dalej :)
    @livehappi

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny rozdzial, w ogole cale ff jest bardzo fajne :) dobre zwroty akcji i oczywiscie super pomysl :) mi sie bardzo podoba, i czekam na nastepny :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow. Super :)
    Ciekawe czemu Ellie się cięła...
    Przewiduję, że oni za kilka rozdziałów już będą razem :) hah
    Wgl całe ff ma fajny temat xD Fajnie że dodajesz tak często notki :) czekam na nn i życzę weny
    @angieloves1Dx

    OdpowiedzUsuń
  8. rozdzial cudny :)
    czyta sie bardzo przyjemnie , ale mam prosbe . moglabys zwracac wieksza uwage na powtorzenia i interpunkcje ? :) poza tym opowiadanie jest bardzo fajne i na pewno bede je czytac x
    kocham x

    OdpowiedzUsuń
  9. chfiufhfgnshcyj następny błagam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. OK, rozkręcaj tą akcję :) czekam niecierpliwie
    @KathyJKatt

    OdpowiedzUsuń
  11. bhsnsdsj, cudowne *-* czekam na wiecej.
    btw. pls pisz dluzsze rozdzialy ;-;

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chcę kolejny rozdział więc jeszcze raz skomentuje xD ja debil ale to takie ciekawe i no urwałaś w takim super bardzo ciekawym momencie ;)
    No to ten wiesz super super super ^^

    OdpowiedzUsuń